Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj oroł, ty j oroł, ty towarysz moj,
Ty litajesz wysoko, ty buwajesz daliko.
Czy ne buw ty, oroł, na mojij storoni?
Czy ne żurytsja moja myła obo mnje?
– Wona żurytsja szcze j pyczalitsja.
Za toboju, kozakom, pobywajetsja.
Batko-swit, batko-swit, zaw’jazaw doczci swit,
A matusja łycha rano zamiż otdała.
U wełyku sim’ju, u dałeku storonu,
A wełyka sim’ja wsja weczerjaty sida.
A wełyka sim’ja wsja weczerjaty sida.
A mene, mołodu, posyłajut po wodu.
Ja j po wodu idu, jak hołubka, hudu,
A z wodoju idu – prysłuchajusja.
Ja z wodoju idu – prysłuchajusja.
Szczos u chati homonyt – maty synu howoryt:
– Oj ty, syn, ty, moj syn, ty, dytyna moja,
Czom ty wodku ne p’jesz, czom ty żonku ne b’jesz?
– Oj naszczo ż wodku pyt – wona sercju wredyt?
Oj naszczo ż żonku byt – wona wmije wse robyt?
I spekty, i zwaryt, szcze j do mene howoryt,
I poprat, połatat, szcze j do mene rozmowljat.
Chot snip izw’jazat – ne rozw’jażetsja,
Chot słowo skazat – wsim narawytsja.